Odnaleźć dziecko
Gdy jesteśmy przygnieceni sprawami dnia codziennego, nie potrafimy przestać myśleć o rachunkach, opłatach, sprzątaniu, projektach, czy zaległych sprawach, powinniśmy przyjrzeć się dzieciom, które na pewno znajdą się w naszym otoczeniu. Chociażby idąc ulicą zwróćmy uwagę, jak cudownie zachwycają się otaczającym je światem, chłoną go, nie są jeszcze skażone pragnieniami, których nie będą zaspokajać. Bowiem wierzą, mają nadzieje, a wręcz są pewne, że zawojują świat. Ich strach nie jest czymś powszechnym, nasz tak. Boimy się, że nie zdążymy, że nam się nie uda. Nie potrafimy myśleć pozytywnie i cieszyć się z prozaicznych rzeczy. Jakimś cudem zatraciliśmy to, co pozwala przetrwać, to jakby wyzbycie się instynktu samozachowawczego. Pogrążamy naszą psychikę. W jakieś chorej grze przegrywamy ją z własnymi fanaberiami i poddawaniem się. Bo najgorsze w tym wszystkim jest to, że na taki stan rzeczy dajemy ciche przyzwolenie.